Nie zgadujcie! Nawet nie próbujcie! Ten blog to projekt, by coś komuś udowodnić. Co i komu - pozostanie to moją słodziutką tajemnicą, którą może tu kiedyś wyjawię.
 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

bukiety ze sztucznych kwiatów

Uwielbiam, gdy w domu jest bukiet kwiatów. Niestety w ogródku mam niewiele kwiatów do cięcia, gdyż moja mama nie lubi - a to właściwie jej ogródek. Tzn. nie lubi pielić, ani koło tego chodzić. Są więc głównie iglaki :)
Jak bym miała kupować świeże, tak często jak bym chciała, to bym chyba zbankrutowała.
Kiedyś siostra przywiozła mi z Anglii sztuczne kwiaty, które można tam kupić w supermarkecie.
Przecudne!
Sztuczne kwiaty zawsze kojarzyły mi się z odpustem lub przydrożnymi kapliczkami - a tego stylu, przyznaję się, nie lubię.
Nowoczesne sztuczne kwiaty robione są z jedwabiu, z papieru ryżowego, różnych rodzajów gumy i poliesterów i naprawdę trzeba się mocno przyglądać, żeby dostrzec różnicę.
Mam na razie skromną kolekcję, ale jak siorka wyjedzie jeszcze raz (a ma narzeczonego Anglika), to ją poproszę, by mi przywiozła jakieś nowe 'gatunki' do mojej kolekcji.
Pięknie skomponowany bukiet pozwala łatwiej przetrwać zimę.
Nie wiem, co mnie tak naszło, w końcu lato mamy :)
Może ceny kwiatów?

Z frontu domowego: dziś na obiad (wstyd się przyznać :)) były parówki z plastrem sera, zapieczone w mikrofalówce, z sosem czosnkowym.
Czas przygotowania: 5 minut ;)
Porządek na razie 'się trzyma'.
Zęby pomyte.

Z frontu A. :
Odkryła nowe strony i ... płatne 'rozbieranki'. Wkurzyła się jeszcze bardziej, bo finansowo nie jest im łatwo, drugie dziecko się lada chwila pojawi, a mąż płaci za internetowe 'świerszczyki'. Podobno mamie nic nie powiedziała, tylko że J. wyjechał w delegację.
Ale czy matka się nie połapie?
Moim zdaniem prędzej czy później wyjdzie szydło z worka.

wtorek, 03 lipca 2012, netewka